Torrentów: 142027      Ranga: Gosc               Stwórz konto Odzyskiwanie hasła


Kategorie
Filmy
 ⇒ DivX - XviD
 ⇒ RMVB
 ⇒ DVD-R
 ⇒ TV + Seriale
 ⇒ HDTV-HD
 ⇒ VCD - SVCD
 ⇒ x 264
 ⇒  3D
Gry
 ⇒ Gry PC
 ⇒ Gry Konsole
 ⇒ xbox360
Muzyka
 ⇒ Muzyka
 ⇒ Teledyski/Koncerty
Książki - Komiksy
 ⇒ E-Booki + Audio
 ⇒ Komiksy
Inne
 ⇒ XXX
 ⇒ Dla Dzieci
 ⇒ Sport
 ⇒ Pozostałe - Różne
 ⇒ Manga - Anime
 ⇒ GSM - PDA
Aplikacje
 ⇒ Windows
 ⇒ Linux + Macintosh



Detale torrenta

TIDES FROM NEBULA - ETERNAL MOVEMENT (2013) [WMA] [FALLEN ANGEL]
Kondycja:
Dodane: 17/05/2018
Rozmiar: 307.06 MB
Uploader: Fallen_Angel

seed(ów): 0
leecher(ów): 1
Pobrane: 0





Ocena: N/A

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...



Warszawianie z Tides From Nebula, po dwóch latach wracają z trzecim studyjnym materiałem. Materiałem, który potwierdza ich aspiracje, klasę i przede wszystkim obrany stylistyczny kierunek. Co ciekawe, Eternal Movement jest inny, niż poprzednie dwa albumy. Po Aurze, która przyniosła mnóstwo spontanicznej i nieokiełznanej energii, ubranej w gitarowe ściany dźwięku i swoisty patos oraz po Earthshine, na którym grupa poflirtowała mocniej z elektroniką, czyniąc swoją propozycję chwilami bardziej ambientową, tym razem mamy skok w jeszcze bardziej odmienne rewiry…

Nie pomylę się chyba zbytnio, gdy stwierdzę, że warszawski kwartet nagrał chyba najbardziej radosny i pogodny album. Kierunek tych zmian pokazał już wydany na singlu w ubiegłym roku i pomieszczony tu Hollow Lights. Kilka miesięcy temu w recenzji tego krótkiego wydawnictwa napisałem o tej kompozycji: To szczególnie w pierwszej części utwór bardzo optymistyczny w swoim wyrazie, luźny i lekki, by nie powiedzieć… popowy! Tym razem nie wita nas żar postrockowego zgiełku, bowiem pierwsza minuta kompozycji uderza raczej gitarą The Edge’a i echem muzyki Irlandczyków z U2. Dopiero w drugiej minucie dostajemy gitarowe plamy delikatnie pachnące muzyką Dalekiego Wschodu. I tak naprawdę w końcu w trzeciej minucie pojawia się tak charakterystyczna instrumentalna gitarowa ściana, kojarzona z postrockiem.

I podobnych w wyrazie, luźniejszych rzeczy, jest tu więcej. Posłuchajmy zresztą Only With Presence - kolejnego kawałka promującego ten krążek. Z nim muzycy zawędrowali na trójkową Listę Przebojów! I nie powinno to dziwić, bo to numer szybki, energetyczny, z fajnym, pełnym witalności motywem gitarowym ciągnącym się niemalże transowo. Zaraz po nim dostajemy jedną z najbardziej zaskakujących – i dla mnie najlepszych - kompozycji na płycie. Satori, bo o niej mowa, przynosi niespotykaną do tej pory w ich muzyce gitarową formę pachnącą amerykańskim południem, może wręcz muzyką country?

Oczywiście, panowie nie byliby sobą, gdyby nie pojechali dobrze już sprawdzonym w ich twórczości schematem. Zatem takie Emptiness of Yours and Mine, czy Now Run zaczynają się spokojnie, by wkrótce rozwinąć się wręcz mocarnie w finale. Nie brakuje też na Eternal Movement chrakterystycznej marszowej rytmiki, gitarowego zgiełku, znanych z Earthshine ambientowych plam (Up From Eden), czy wreszcie ładnej melodyki. Jest też najbardziej pokombinowany rytmicznie i tym samym najbardziej wielowątkowy oraz progresywny w swoim wyrazie Let it Out, Let it Flow, Let it Fly.

Warto wspomnieć, że tym razem za produkcję albumu, oprócz samego zespołu, odpowiadał Norweg Christer-Andre Cederbeg, produkujący swego czasu Weather Systems Anathemy. I co? I faktycznie wszystko fajnie brzmi, ale nie wydaje mi się, żeby miał on taki wpływ na ten krążek, jak na Earthshine Zbigniew Preisner (można wszak powiedzieć, że Earthshine miało delikatnie filmowy charakter). Bo na Eternal Movement niektóre instrumentalne motywy „śpiewają” niczym wokaliści, czyniąc z kawałków „instrumentalne piosenki”. I choć w dalszym ciągu jestem pod większym wrażeniem ich szczerego, pełnego emocji debiutu oraz nostalgicznej „dwójki”, doceniam ten bardzo udany artystyczny krok.
(Mariusz Danielak)




Myślę, że od czasu do czasu każdemu miłośnikowi muzyki może się to zdarzyć. Jeden z twoich ulubionych zespołów wydaje płytę, która zawiera muzykę zupełnie lub mocno odrębną od dotychczasowej twórczości. Pojawia się inne brzmienie, kompozycje, klimat, emocje. Co robić? Jak słuchać? Jak to przyjąć?

Fani instrumentalnej twórczości warszawskiego kwartetu Tides From Nebula mogą się poczuć wystawiani na taką próbę, gdyż trzeci album tej grupy – „Eternal Movement” zawiera kompozycje wyraźnie odbiegające od zawartości poprzednich płyt formacji. Podczas gdy „Aura” i „Earthshine” czarowały post-rockowym zamyśleniem przeplatanym z wybuchami porywającej energii, najnowsza płyta zespołu przenosi słuchacza w zupełnie inne rejony muzycznej krainy „mgławic”. Głębia zamyślenia przesunęła się w intensywność kolorów, rozkwit lekkości, a dla niektórych może wręcz, o zgrozo, ekspresję radości. Potencjalnie skonfundowany słuchacz może zadać sobie pytanie z poprzedniego akapitu – co zrobić z tak znacząca zmianą stylu zespołu? To dosyć proste, zarówno w przypadku TFN, jak i każdego innego zespołu. Przyjąć ją z otwartością i nastawieniem na muzykę, a nie nazwę lub własne oczekiwania oparte o to, co było do tej pory. Jakie więc jest nowe oblicze TFN i czy naprawdę aż tak odmienne? Jest z pewnością inaczej, ale niektóre elementy ich stylu, jak charakterystyczna przestrzeń kompozycji wciąż są wyraźnie obecne. Nowe utwory emitują bardziej pozytywną i kolorową paletę emocji, ale przesuwając się w stronę radości, kompozycje zespołu nie straciły swojej finezyjności. Poprzez jaśniejszy odcień dźwięków warstwa muzyczna może wydawać się mniej złożona, ale przyjemne nie zawsze oznacza proste. Wystarczy wsłuchać się w interakcję gitar w takich utworach jak „Laughter of Gods” i „Only With Presence”, aranżacje elektroniki w „Satori” lub „Now Run” czy linie basu w zasadzie w każdym utworze. I to jest największa zaleta „Eternal Movement”. Nadając swoim utworom bardziej radosny, chwytliwy, wręcz przebojowy charakter, zespół potrafił utrzymać ich muzyczną wartość, zachować balans między przebojowością a banałem Zdarzają się pojedyncze fragmenty, w których jest mało polotu czy niepotrzebne przedłużenia, ale odwołując się do okładki płyty, są to tylko niewielkie rysy nie obniżające znacząco wartości tego muzycznego klejnotu.

No i przede wszystkim na tym albumie jest to, co w muzyce najważniejsze – emocje. Ta płyta jest po prostu pełna urzekających emocji. Frywolna, wręcz dziecięca radość „Satori”, urok rytmicznej lekkości w „Up From Eden”, ciepło miękkiego zamyślenia oplatającego podczas „Now Run”. No i to szybsze bicie serca przy pierwszych dźwiękach gitary rozpoczynającej „Let if Out, Let it Flow, Let it Fly”, kiedy masz świadomość, że właśnie zaczyna się coś wyjątkowego.

Kiedy w słoneczny dzień staniesz z przymkniętymi oczami, skierujesz twarz w stronę słońca i minimalnie rozchylisz powieki, wpadające pod nie promienie rozświetlą ci wąziutki horyzont paletą mieniących się kolorów. Poczujesz jak ogarnia cię ciepło, spokój, radość i intensywny przepływ czegoś dobrego. Tak słyszę, tak czuję, tak brzmi „Eternal Movement”.
(Krzysztof Bienkiewicz)



1. Loughter of Gods [5:20]
2. Only With Presence [5:21]
3. Satori [4:52]
4. Emptiness of Yours and Mine [7:16]
5. Hollow Lights [5:06]
6. Now Run [5:14]
7. Let it Out, Let it Flow, Let it Fly [5:06]
8. Up From Eden [9:30]




Adam Waleszyński – guitar
Maciej Karbowski – guitar
Przemek Węglowski – bass
Tomasz Stołowski – drums



https://www.youtube.com/watch?v=6fO-wZQpjBc


POZWÓL POBRAĆ INNYM, NIE BĄDŹ ŚWINIĄ!!!



INITIAL SEEDING. SEED 14:30-23:00.
POLECAM!!!

START WIECZOREM...
Podobne torrenty
[Muzyka] TIDES FROM NEBULA - SAFEHAVEN (2016) [WMA] [FALLEN ANGEL]
[Muzyka] THE TEMPERANCE MOVEMENT - A DEEPER CUT (2018) [FLAC] [FALLEN ANGEL]
[Muzyka] HATE ETERNAL - CONQUERING THE THRONE (1999) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
[Muzyka] HATE ETERNAL - CONQUERING THE THRONE (1999) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
[Muzyka] IRON ANGEL - HELLISH CROSSFIRE (1985/2013) [WMA] [FALLEN ANGEL]
[Muzyka] MILLENIUM - VOCANDA 2013-LIVE IN STUDIO (2013) [WMA] [FALLEN ANGEL]
[Muzyka] SHINING - ONE ONE ONE (2013) [WMA] [FALLEN ANGEL]
[Muzyka] STORMCHOIR - PANOPTICON (2013) [EP] [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
[Muzyka] IZA KOWALEWSKA - DIABE MI CI DA (2013) [WMA] [FALLEN ANGEL]
[Muzyka] WARDUST - NA ORŁA CZEŚĆ! (2013) [WMA] [FALLEN ANGEL]
Szczegóły torrenta
Trackerudp://tracker.leechers-paradise.org:6969/announce
Multitracker udp://tracker.leechers-paradise.org:6969/announce
http://tracker.devil-torrents.pl/announce
http://tracker.torrentyorg.pl/announce
http://tracker.electro-torrent.pl/announce
udp://9.rarbg.com:2750/announce
udp://9.rarbg.to:2730/announce
udp://tracker.opentrackr.org:1337/announce
udp://9.rarbg.me:2790/announce
udp://eddie4.nl:6969/announce
udp://shadowshq.eddie4.nl:6969/announce
http://tracker.devil-torrents.pl/announce
udp://explodie.org:6969/announce
udp://tracker.leechers-paradise.org:6969/announce
udp://tracker.coppersurfer.tk:6969/announce
http://agusiq-torrents.pl:6969/announce

Kategoria: » Muzyka
Dodane17/05/2018 19:05:42
Ostatnie Uaktualnienie17/05/2018 20:04:55
Pokaż/Ukryj pliki:
15 plików
NIKT JESZCZE NIE DODAŁ KOMENTARZA

DODAJ KOMENTARZ
Więcej Emoticon



Wstecz

Żaden z opisanych na stronie plików nie jest przetrzymywany na serwerze. Administrator strony immortaltorrent.pl nie może ponieść konsekwencji prawnych za to co użytkownicy zamieszczają lub piszą na stronie.
Nie możesz używać tego serwisu do rozpowszechniania lub ściągania materiałów do których nie masz odpowiednich praw lub licencji. Użytkownicy zobowiązani są do przestrzeganie tych zasad.
Rejestracja konta jest jednoznaczna z akceptacją zasad.

2018 © immortaltorrent.pl


Najlepsze strony Torrentowe